Ustawianie anteny satelitarnej
Szukaj
  Twój koszyk
Koszyk pusty
  Karty DVB   (69)
  Tunery cyfrowe   (38)
  Akcesoria i dodatki   (44)
  Internet satelitarny   
Menu
Zaloguj się
Pseudomim
Hasło
 
Nie masz jeszcze konta?
Możesz sobie założyć.
Jako zarejestrowany użytkownik
będziesz miał kilka przywilejów.

Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj
Szybkie linki
Karty DVB - Zamówienia
Porównanie
najpopularniejszych kart DVB
PROMOCJE -Cennik
Jak złożyć zamówienie
Dlaczego warto się zarejestrować
Ustawianie anteny satelitarnej

Autor: apache
2004-04-12

Zdarza się, że to co w teorii wydaje się proste w rzeczywistości sprawia wiele problemów. W przypadku jakichkolwiek instalacji satelitarnych jest to zazwyczaj ustawienie anteny.

W przypadku pierwszych niepowodzeń bardzo często można dojść do wniosku, że czynność ta jest za trudna i musimy skorzystać z pomocy fachowców. Nie zawsze jest to jednak konieczne. Wystarczy trochę dobrej woli...

Pierwszym krokiem do ustawienia anteny są założenia odbioru, czyli co tak właściwie chcemy odbierać i na antenie o jakiej średnicy. Zapewne będzie to Hotbird czy Astra 19,2E ale gdy szukamy czegoś innego warto przejrzeć wykazy programów. Pomocne są tu te z Satkuriera (zarówno programy kodowane jak i nie kodowane, orientacyjne średnice anten) czy  TVSAT magazynu (tylko niekodowane mniej czytelne niż te z Satkuriera). Można także wejść na www.lyngsat.com są tam zawsze aktualne wykazy programów  posortowane chyba na każdy możliwy sposób.

Jeżeli już wiemy co chcemy odbierać i posiadamy antenę o dostatecznej średnicy (wykazy średnic anten są dostępne na stronach operatorów satelitarnych np. www.astra.lu czy www.eutelsat.com) możemy dalej działać.

Kolejnym krokiem jest ustalenie pozycji na którą mamy wcelować naszą antenę. Koordynaty  jakie musimy znaleźć to: azymut, elewacja, i polaryzacja konwertera. Brzmi to może na pierwszy rzut ucha nieco strasznie, ale można ująć to tak: kąt w poziomi, pionie i kąt skręcenia konwertera. Wszystkie te informacje możemy wyznaczyć za pomocą programu SMW, który można pobrać ze strony www.smw.se. Istnieją dwie wersje tegoż programu 2.0 i 3.0. Nie zawsze co nowsze jest lepsze: wersja 2.0 umożliwiała w łatwy sposób obliczyć odległość zeza i wizualnie pokazywała to na rysunku - czasem bywa to pomocne. Za to wersja 3.0 zawiera wiele nowych opcji, które zwykłemu śmiertelnikowi rzadko się przydadzą J. W poniższym przykładzie posłużę się wersją 3.0. A więc do roboty. Odpalamy program, wchodzimy na zakładkę Antenna Alignment i podajemy swoje namiary czyli szerokość geograficzną (latitude), długość geograficzną (longitude) i pozycję anteny jaką chcemy ustawić (satellite position - znak minus przed liczbą oznacza zachód, czyli np. Hispasat 30W to -30). I mamy już wszystkie niezbędne dane

czyli azymut, elewację i polaryzację. W powyższym przykładzie posłużyłem się przykładem Astry 19,2E. Jeżeli spojrzymy na kąt polaryzacji bez problemu stwierdzimy, że wynosi on ( w tym przykładzie) zero stopni. Niestety nie jest to prawdą - oto wyjątek od zasady. Nie wiadomo dlaczego satelity Astry z 19E zostały inaczej spolaryzowane niż wszystkie inne na niebie. Wersja 2.0 programu SMW uwzględniała ten wyjątek - 3.0 już jednak nie. Z pomocą przychodzą tutaj materiały ze stron www.astra.lu .  Można tam znaleźć bardzo ładną mapkę polski z zaznaczonymi azymutami, elewacjami i polaryzacjami. Wiele osób ustawiając antenę nie ustawia kątów skręcenia konwertera. Tak też można - warto mieć jednak dobry nawyk.

Mamy już wszystkie potrzebne nam dane. Pora wziąć się do roboty. Wskazanymi materiałami pomocniczymi są kompas i wskaźnik poziomu satelitarnego FSAT 1. O ile bez kompasu obejść się można (dla przykładu większość anten w Polsce jest nastawionych na Astrę 19,2E lub Hotbirda 13E. Jeżeli chcemy antenę ustawić na Hotbirda rozglądamy się dookoła i szukamy anten z napisem Cyfra+  lub innych i mniej więcej celujemy w to samo miejsce) o tyle bez wskaźnika jest o wiele trudniej. Fakt można się obyć bez niego, ale komfort ustawienia anteny znacznie spada. W zasadzie przy użyciu wskaźnika pojedyncza osoba poradzi sobie z ustawieniem anteny - inne metody to zabawa dla dwóch osób.

Lokalizacja anteny satelitarnej jest bardzo ważna, gdyż to od niej zależy powodzenie ustawienia odpowiedniej pozycji orbitalnej: Antena powinna mieć swobodny widok na niebo. Nie powinno być przed nią wysokich drzew i budynków, które przysłaniają sygnał w 100%.

Zaleca się montaż anteny na ścianie. Jeśli nie jest to możliwe i trzeba zamontować ją na maszcie - należy go wypoziomować a antenę umieścić tak nisko jak jest to możliwe.

Wskaźnik FSAT 1 jest prostym analogowym wskaźnikiem poziomu satelitarnego

 

Posiada on podświetlaną skalę i brzęczyk, dzięki któremu można obserwować zmianę poziomu sygnału bez odrywania wzroku od anteny. Wskaźnik ten posiada także regulator wzmocnienia sygnału. Teraz nieco o metodzie pomiaru. Przyrząd wpinamy między konwerter a tuner satelitarny, który służy tylko jako źródło zasilania zarówno konwertera jak i wskaźnika. O odpowiedni przewód podłączeniowy postarać się musi użytkownik, bowiem  razem z urządzeniem otrzymujemy tylko instrukcję obsługi. Przewód taki powinien nie być zbyt krótki, tak by nie krępował ruchu oraz z końcówkami typu F. Należy pamiętać, że podczas podłączania wskaźnika tuner satelitarny był wyłączony oraz aby pokrętło wzmocnienia znajdowało się w najniższym położeniu oraz to, że wejścia są opisane - jedno idzie do tunera, drugie do konwertera. Ustawiamy antenę w miejscu gdzie spodziewamy się szukanej satelity, włączamy tuner. Przy ustawieniu minimalnego wzmocnienia wskazówka przyrządu powinna wychylić się do poziomu 1. Kręcimy pokrętłem tak by doszło do poziomu 5 i kręcimy anteną, gdy sygnał dojdzie do 10 kręcimy gałką do poziomu 5 i dalej dokładniej dostrajamy. Teraz nieco praktycznych uwag. Wskaźnik ten ma potężne wzmocnienie sygnału. Jest to sporą zaletą, czasami wadą (ustawiając Astrę 19,2E na antenie 90 cm musiałem przed wskaźnik podłączyć tłumik - w moim przypadku było to 20m przewodu - gdyż sygnał był tak silny, że wskazówka przy najmniejszym wzmocnieniu wychylała się na maksimum).

 Satelity, które ustawimy zazwyczaj mają spora moc nadawczą, tak więc jeśli wskazówka się wychyli przy maksymalnym wzmocnieniu nawet do np. 8 nie oznacza to wcale, że poziom złapanego czegoś jest wysoki. W tym przypadku należy zdobyć praktykę i nauczyć się ignorować szumy. Zazwyczaj będzie tak, że wskazówka będzie się wychylać przy prawie minimalnym wzmocnieniu (dotyczy to silnych satelit).

Nie ważne jest jaki kanał ustawiony jest na tunerze, nie ważne jest także jaki jest to tuner - analogowy czy cyfrowy bowiem wskaźnik ten pokazuje całkowitą moc nadawczą satelity nie zaś wybranego transpondera. W przypadku satelit silnych - takich jak np. Astra 19,2 czy Hotbird może się zdarzyć, że nawet przy najmniejszym ustawieniu wzmocnienia wskazówka wychylona jest maksymalnie. W takim wypadku z tyłu urządzenia pod nalepką znajduje się dodatkowe pokrętło wzmocnienia - zabawa nim powinna pomóc. 

Jeżeli nie - nie pozostaje nic innego jak w inny sposób obniżyć poziom sygnału poprzez zastosowanie tłumika np. 5dB. Nic nie stoi na przeszkodzie by zamiast tłumika wpiąć po prostu dłuższy fragment przewodu - skutek jest ten sam, czyli obniżenie poziomu sygnału. Osobiście zamierzam dokupić sobie tłumik - znalazłem model z regulacją od 3-15 dB.

Warto wiedzieć, że zmiana polaryzacji następuje poprzez podanie napięcia 13V (pionowa polaryzacja) lub 18 V (polaryzacja pozioma). Poziomy sygnałów tych polaryzacji powinny być mniej więcej równe, jeżeli tak nie jest należy pobawić się kątem skręcenia konwertera - powinno pomóc.

I jeszcze uwaga odnośnie poziomów na wskaźniku. U mnie przy źle ustawionej antenie (Astra 19,2E, z 12 metrów przewodu, przełącznik diseqc, antena 90cm, konwerter 0,6dB) poziom sygnału na wskaźniku przy tunerze satelitarnym przy gałce wzmocnienia ustawionej na koniec kreski przed napisem dB wskazania wynosiły ok. 1-2. Przy średnio ustawionej antenie takie same odczyty miałem przy pokrętle ustawionym na połowę kreski - daje to mniej więcej porównanie jakie sygnały są na wskaźniku mocne a jakie nie (czyli te które należy ignorować)

Teraz nieco o wadach tegoż wskaźnika: w posiadanej przeze mnie wersji ( FSAT 1L) pokrętło wykonane jest z jednolitego tworzywa, co sprawia problemy z jego obsługą jeśli spocą się ręce, a nawet i bez tego potrzebne jest użycie dwóch rąk (z rysunków z jakimi się spotkałem wynika, że jest jeszcze wersja z innym pokrętłem i nieco inną obudową). O tym, że jest to produkt Chiński oprócz nalepki informują nas także złącza F, które mają dość charakterystyczny kształt. Jednak ogólnie są to tylko detale, ważne że obudowa nie skrzypi i nie wgina się. Szkoda także, że brzęczyka nie da się wyłączyć - trzeba go po prostu polubić.

Przy większych wzmocnieniach maleje bezwładność wskazówki co utrudnia określenie siły sygnału (np. wahania sygnału od 4 do 6) 

Co by nie mówić warto go nabyć, szczególnie że jego cena wysoką nie jest. Ja swój kupiłem w promocji za 40 zł brutto. Bez większych problemów można go nabyć za ok. 50 zł. Dziwi mnie fakt, że nadal sporo instalatorów anten satelitarnych woli używać analogowego tunera satelitarnego niż urządzenie, które w jednoznaczny sposób wskazuje siłę sygnału. Pewnie dopiero gdy znikną analogowe programy lub klienci zaczną szukać czegoś poza Hotbirda czy Astrę zainteresują się bardziej wskaźnikami

W sprzedaży są także wersje z diodami zamiast wskazówki. Osobiście wole jednak wersję ze wskazówką - jest ona dokładniejsza. Nabyć można także bardziej rozbudowane wskaźniki, jednak przy zastosowaniach domowych w zupełności FSAT 1 wystarcza.

| Strona główna | kontakt | o nas | współpraca |
Copyright © 2000-2005 Yansat Wszelkie prawa zastrzeżone